Niedziela Palmowa w Krakowie, 2004.
Ciężko uznać, że to w ogóle jest zdjęcie, biorąc pod uwagę czas jaki poświęciłem na jego obróbkę. Patrząc przez obiektyw zauważyłem człowieka z dzidą, grającego zapewne jakiegoś siepacza (na rzymskiego legionistę raczej nie wygląda, a Żydom krzyżować nie było wolno). Trzymając w ręce aparat, patrząc przez wizjer, czas płynie inaczej. Inne są też skojarzenia. W tym wypadku pomyślałem: jerozolimski porządkowy - dwa radiowozy. Szybko zrobiłem zdjęcie...
Po wywołaniu zastanowiłem się nad skanem. Pamiętając emocje w chwili robienia zdjęcia zasmuciłem się: na skanie nie zostało z nich dokładnie NIC. Postanowiłem więc wyróżnić interesujące mnie elementy: trochę pracy z maskami, i wszystko co nie było dla mnie ważne straciło kolor. Efektu wiele nie poprawiłem, więc dodałem komentarz - ale też nikomu on nic nie mówił.
Zamieszczam bardziej jako ciekawostkę.
Ostatnia modyfikacja: 3 czerwca 2007
(c) Michał Bielamowicz, Kraków 2005 - 2007
e-mail: michal(at)bielamowicz.info