Nagroda za głupotę. Nie wiem jaki jest sens budowania wzdłuż prawie płaskiego chodnika takiego podjazdu dla niepełnosprawnych poza wyciągnięciem kasy? Podjazd dla niepełnosprawnych nie jest tu zupełnie potrzebny - mając sześć worków cementu, taczki piasku dwóch robotników w ciągu jednej dniówki zmieściłoby podjazd na widocznym obok szerokim chodniku - i nie trzeba by pokonywać dziewięciu zakrętów i wysyłać przodem wici, aby przypadkiem nikt nie wjechał swoim wózkiem na ten cudowny podjazd z drugiej strony (że nikt nie pomyślał o mijance)... Jak dla mnie to piramidalna bzdura i marnowanie pieniędzy, za które można by wielu niepełnosprawnym naprawdę ułatwić życie.
Ostatnia modyfikacja: 3 czerwca 2007
(c) Michał Bielamowicz, Kraków 2005 - 2007
e-mail: michal(at)bielamowicz.info